38-letnia Catherine Zeta-Jones uważa, że jest za stara, by występować w miłosnych scenach.
- Myślę, że to naturalna kolej rzeczy. Mam 38 lat i coraz częściej zamiast symboli seksu będę grywać mamy. Po prostu jestem za stara do ról młodych dziewcząt.
- Sądzę, że nie jestem najlepszą aktorką na świecie, ale wiem, że na scenie i przed kamerą mam w sobie coś wyjątkowego. - dodaje.
Wikciadnia marzec 05 2008 07:57:05
Jest fajna , utalentowana i ładna!!!!!
MrsDeppdnia marzec 05 2008 09:52:03
Johnny w wieku 40 lat zagrał w scenie miłosnej (The man who cried) i jakoś nikt się temu nie opierał, a scena naprawdę była ho-ho xDD
Przesadzasz, Cath.
Adadnia marzec 05 2008 19:30:10
MrsDepp, Ty wiesz o nim wszystko Tak jak ja o Danie Radcliffe'ie
djzosska02dnia marzec 05 2008 21:10:39
AlicjaBast! Weź nie spamuj to się robi nudne!